Archive for Sierpień, 2009

Strona 1 z 11

Notatki z podróży, Kraków / Travel notes. Cracow. niedziela, Sierpień 30th, 2009

Wczoraj w późnych godzinach nocnych doszło do spotkania schodów w willii Decjusza i 24L przy nie do końca biernym udziale mojej skromnej osoby.
Schody wyszły z tego w sumie najlepiej. Ja mam tylko dwa olbrzymie siniaki.

—————————————————————————————————————————————————————————————————–

Last night witnessed a close encounter of Villa Decius staircase and Canon 24L. Yours truly also participated in the above mentioned incident. Participated in quite an active way.
The staircase bore the encounter quite well. I acquired two huge bruises.

24L po tragicznym w skutkach spotkaniu ze schodami

Żeby nie było tak pesymistycznie – to niewiarygodne, ale optyka jest cała! Ani jedej ryski. Mam nadzieję, że szpital na Żytniej się spisze.

A żeby było jeszcze mniej pesymistycznie – oto Kamila sprzed dwóch wpisów. Zdjęcie z dziś, 6.04 am. Panna Młoda świeża jak poranek, o poranku, nawet jeśli jest to poranek po całonocnym weselu i dniu pełnym stresu i emocji.

—————————————————————————————————————————————————————————————————–

Let’s look at the bright side – no optical element was broken! There are no scratches. I hope my lens will be cured nicely in the photographic hospital in Warsaw at Żytnia street.

Let’s look at even brighter side – here’s Kamila I mentioned two posts ago. Photo taken today at 6.04 am. The bride is fresh as dawn itself though it was the dawn after an emotional and stressful wedding day and after the reception lasting the whole night.

plener, Panna Mloda o poranku

warsztaty – kolejne edycje /workshops czwartek, Sierpień 27th, 2009

Niedospani, w wiecznym niedoczasie. Przyrośnięci do biurka i tabletu.
Oto słodki żywot fotografa ślubnego w środku sezonu.

A tyle osób chce się w to wdrażać – niesamowite!

Dla nich właśnie zaplanowaliśmy wspólnie z Adamem Trzcionką kolejne edycje warsztatów.

12-13 X 2009 KRAKÓW
15-16 X 2009 KRAKÓW
19-20 X 2009 WARSZAWA
22-23 X 2009 WARSZAWA

Cena – jak zapowiadaliśmy – ulega zmianie – 1700zł. Za to startujemy godzinę wcześniej, bo o 10.

Jak zawsze – garść przydatnych linków:

formularz zgłoszeniowy
ogólne informacje o warsztatach i plakaty warsztatowe
forum repoglamour
dokładny program warsztatów
linki do blogów uczestników i ich wrażeń z warsztatów

Ktoś powiedział, że wpis bez zdjęcia się nie liczy.
Zapodaje więc poniższy secik jako zajawkę relacji z lipcowych warsztatów.
Zdjęcia robione Olympusem Penem:)

—————————————————————————————————————————————————————————————————–

Deprived of sleep, running out of time. Permanently glued to computers and tablets.
Sweet life of a wedding photographer in the mid of the wedding season.

And – surprise, surprise! – so many people want to lead such a life!

For those crazy people me and Adam Trzcionka plan to conduct additional workshops.

Someone said that a post without a photo is like… well, like a post without a photo.
So I’m posting a couple of pics from July editions. Just a sneak peek.
Photos taken with Olympus Pen:)

warsztaty fotografii ślubnej w stylu repoglamour, czyli jak ugryźć kotlet od smacznej strony

I znów narzeczeńsko – Kamila i Kuba / E-session again – Kamila&Kuba poniedziałek, Sierpień 17th, 2009

Ślub Kamili i Kuby pod wieloma względami zapowiada się niezwykle .. ale uprzedzajmy faktów:)

No i na pewno będzie to ślub niezwykle dla mnie warsztatowy.

Bo tak: sama Kamila była u nas na warsztatach. Asystował mi na ślubie i plenerze będzie Łukasz – również absolwent warsztatów. Mało tego, co najmniej jeden przedstawiciel ekipy filmującej – Piotrek – też był naszym warsztatowiczem.
A tak na marginesie: ekipy tejże będzie na ślubie skromna czwórka! Wierzę, że chłopaki nie będą takie i pozwolą mi coś tam sfotografować..

—————————————————————————————————————————————————————————————————–

Kamila&Kuba’s wedding is going to be rather unusual – for many reasons.

And this is going to be a ‘workshop’ wedding.

Firstly, because the bride herself attended our workshop. Secondly, Łukasz, who’s going to be my assistant at that wedding, attended our workshop. And Piotrek, one of the cameramen… – do I need to finish the sentence?
Speaking about the crew of cameramen – they are going to be four of them at that wedding. I hope the guys will left a tiny spot for my humble self and let me take a few photos!

Anna Kalina Ciesielska sesja narzeczeńska
Anna Ciesielska sesja narzeczeńska
Kalina Studio sesja narzeczeńska
Anna Kalina Ciesielska sesja zaręczynowa
Anna Ciesielska sesja zaręczynowa
Kalina Studio sesja zaręczynowa
Anna Kalina Ciesielska e-session
Anna Ciesielska sesja e-session

I w ramach bonusu: / A bonus track:

Kalina Studio sesja e-session
Anna Ciesielska

Magda i Rafał – przezcosie i odbiciowce / Magda&Rafał – click-throughs and reflections niedziela, Sierpień 9th, 2009

Magdzie i Rafałowi będę robić reportaż ślubny za rok. Obiecali dużo emocji i piękną sukienkę. A po zajawce jaką była dla mnie poniższa sesja narzeczeńska, tylko mi się apatyt wyostrzył.
Naprawdę, aż nie mogę się doczekać!

Zdjęcia z sesji oddałam przedwczoraj. A Magda i Rafał dodatkowo obdarowali mnie butelką chardonnay!!

Chardonnay to już chyba zawsze będzie mi się kojarzyć z jedną z moich ulubionych piosenek – „Ironic” Alanis Morissette. Piękny kawałek tekstu, muzyki i osobowości Alanis. A całość ma wydźwięk dużo bardziej optymistyczny niż się na początku wydaje. Albo może za każdym razem inny?

W każdym razie – Madziu, Rafale, dzięki! Za wspaniałe wstrzelenie się w mój nastrój także.
A dzisiejsze chardonnay czeka na dobrą okazję, ale coś mi się zdaje długo nie postoi … prawda?;-)

Wracając do sesji i do tematu posta – uwielbiam zdjęcia robione przez coś, a za odbiciami wręcz szaleję. Na szczęście zdarza mi się też fotografować ‚normalnie’. Choć z tą ‚normalnością’ to też dyskusyjny temat;)
Dziś w każdym razie w miarę zdrowe proporcje pomiędzy przezcosiami i odbiciowcami, a całą resztą.

Tradycyjnie – zapraszam!

—————————————————————————————————————————————————————————————————–

I’m going to take photos on Magda&Rafał’s wedding a year from now. They promised me tons of emotions and a beautiful wedding dress. After their engagement session I’m even more motivated to take their wedding photos.
I really can’t wait!

I gave them their engagement photos a day before yesterday. And the gave me a bottle of chardonnay!!

Chardonnay always brings to my mind one of my favourite songs – Alanis Morisette’s ‘Ironic’. Wonderful lyrics and music plus Alanis’s personality. The overall impression of the song is more optimistic than it seems at the beginning. Or… maybe each time this song sounds differently?

Magda&Rafał – thanks! Also for being one hundred percent compatible with my mood.
The chardonnay waits for a good occasion – and I think it’s not going to wait for long… am I right? ;)

Coming back to the engagement session and the post’s title – I love photographing through something. And I’d kill for a good reflection. But don’t worry, sometimes I take photos in a ‘normal’ way. Although my ‘normality’ can be a bit debatable, I admit ;)
It seems that today the proportions between click-throughs and reflections – and the rest – are quite balanced.

As usual: enjoy!

Anna Kalina Ciesielska sesja narzeczeńska
Anna Ciesielska sesja narzeczeńska
Kalina Studio sesja narzeczeńska
Anna Kalina Ciesielska sesja zaręczynowa
Anna Ciesielska sesja zaręczynowa
Kalina Studio sesja zaręczynowa
Anna Kalina Ciesielska e-session
Anna Ciesielska sesja e-session
Kalina Studio sesja e-session
Anna Ciesielska
Kalina

… i na koniec:

—————————————————————————————————————————————————————————————————–

.. and for the dessert:

Edit: Właśnie się dowiedziałam, że tej pięknej bramy w kamienicy na Sienkiewicza już nie ma. Że została wymieniona trzy tygodnie temu na jakieś plastikowe coś.
Nie wierzę, jak tak można, jakim trzeba być wandalem, by coś takiego zrobić?!
Jedno z najładniejszych wejść na klatkę jakie widziałam..
Po prostu płakać się chce..

—————————————————————————————————————————————————————————————————–

Edit: I’ve just learned that this beautiful gate at Sienkiewicza street is gone. Three weeks ago it was replaced by a plastic something.
I can’t believe this. How can one do such a thing?! Vandals!
It was one of the most beautiful doorways I ever saw.
So sad…

Marta & Christoph czwartek, Sierpień 6th, 2009

Dzisiejszą nocą kilka kadrów ze ślubu Marty i Christopha. O których będzie jeszcze sporo słownie, a zwłaszcza zdjęciowo, albowiem brali udział w naszych warsztatach.
Zapraszam!

—————————————————————————————————————————————————————————————————–

Today a few shots from Marta&Christoph’s wedding. I’m going to write about them again and show more pics, because they participated in our workshops.
Enjoy!

Anna Kalina Ciesielska reportaż ślubny
Anna Kalina Ciesielska reportaż ślubny
Anna Kalina Ciesielska reportaż ślubny
Anna Kalina Ciesielska reportaż ślubny
Anna Kalina Ciesielska reportaż ślubny
Anna Kalina Ciesielska reportaż ślubny
Anna Kalina Ciesielska reportaż ślubny
Anna Kalina Ciesielska reportaż ślubny
Anna Kalina Ciesielska reportaż ślubny
Anna Kalina Ciesielska reportaż ślubny
Anna Kalina Ciesielska reportaż ślubny
Anna Kalina Ciesielska reportaż ślubny
Anna Kalina Ciesielska reportaż ślubny
Anna Kalina Ciesielska reportaż ślubny
Anna Kalina Ciesielska reportaż ślubny

Autograf Jeffa / Jeff’s autograph niedziela, Sierpień 2nd, 2009

Jakiś czas temu w skrzynce pocztowej, ale nie tej w komputerze, tylko tej blaszanej, znalazłam list z Anglii.
A w liście..

—————————————————————————————————————————————————————————————————–

A few days ago a mail came. No, not an e-mail. A traditional letter from England.
And inside…

autograf Jeffa Ascough'a

Sprawczynią wszystkiego jest Marzena Tulin, która zapraszała na londyńskie seminarium Jeffa Ascougha. Nie mogłam polecieć, choć naprawdę miałam ochotę. Rzuciłam tylko żartem, żeby nie zapomniała wziąć dla mnie autografu. Jakież było moje zaskoczenie, kiedy zrealizowała moją prośbę!

I tak leży ten niezwykły niespodziankowy prezent już ponad tydzień. A ja, choć bardzo chciałam się nim pochwalić, wciąż nie do końca wiem co napisać.

Uczucia jakie temu wszystkiemu towarzyszą są bardzo pomieszane. Najpierw radość i wyróżnienie od losu, jakaś dobra wróżba na przyszłość. Poczułam się jakbym dotknęła szat Cesarza przechadzającego się wolnym krokiem wśród tłumów.

Ale z drugiej strony jakiś niedosyt, który narastał i narastał. Że może to ‚cesarstwo’ niekoniecznie jest tą stroną, z którą bym chciała obcować. Że nie mogłam zobaczyć co Ascough mówi, jak mówi, co jest dla niego ważne w fotografowaniu, jak do tego podchodzi. Ile w tym pasji, ile rutyny, ile doświadczenia, ile poszukiwań. Że nie mogłam dotknąć Ascougha – człowieka.

Raz, że najbardziej ciekawią mnie ludzie, a dwa – fotografia to myślenie, czucie i postrzeganie. I to jak się odnajdują w tym wszystkim inni fotografowie jest dla mnie niezmiennie interesujące.

Mam nadzieję, że to seminarium nie było ostatnim.

—————————————————————————————————————————————————————————————————–

A culprit is Marzena Tulin who asked me to go to London to Jeffa Ascough’s seminar. I couldn’t go though I’d love to. So I just told her jokingly to obtain his autograph for me. And to my surprise she did it!

So I’ve got this gift for a week now. I wanted to show it off but actually I still don’t know what to write about it.

At first I was overjoyed. This gift seemed like a good omen. I felt as if I touched the emperor’s robes when he was strolling among the crowds. But on the other hand I felt unsatisfied. Emperors are all very well but it would be far greater to meet the man. I wished I could go to a seminar, listen to what Jeff Ascough has to say, get to know what photography means to him. How much passion there is and how much routine. How much experience and how much experimenting.

Because I’m interested in people and because photography depends on seeing, feeling and thinking I’m always eager to learn how other photographers see, what they feel and what they think. For me it’s utterly fascinating.

I hope that wasn’t the last seminar.

Strona 1 z 11