Archive for the ‘sesja plenerowa’ Category

 Page 1 of 1  1 

Magda i Rafał - Polska i Szwajcaria Środa, Sierpień 25th, 2010

Zapowiedziany zagadkową zajawką plener Magdy i Rafała pokazywałam w czerwcu.
Dziś ponad pół setki zdjęć z ich lubelskiego reportażu i szwajcarskiego pleneru.

Zapraszam!

Kalina
Anna Kalina
Anna Kalina Ciesielska
reportaż ślubny
zdjęcia ślubne
fotografia ślubna
Anna Kalina
Anna Kalina Ciesielska
reportaż ślubny
zdjęcia ślubne
Kalina
Anna Kalina
Anna Kalina Ciesielska
reportaż ślubny
zdjęcia ślubne
fotografia ślubna
Anna Kalina Ciesielska
reportaż ślubny
zdjęcia ślubne
Kalina
Anna Kalina
Anna Kalina Ciesielska
reportaż ślubny
zdjęcia ślubne
fotografia ślubna
Anna Kalina
Anna Kalina Ciesielska
reportaż ślubny
zdjęcia ślubne
Kalina
Anna Kalina
Anna Kalina Ciesielska
reportaż ślubny
zdjęcia ślubne
fotografia ślubna
Anna Kalina
Anna Kalina Ciesielska
reportaż ślubny
zdjęcia ślubne
Kalina
Anna Kalina
Anna Kalina Ciesielska
reportaż ślubny
zdjęcia ślubne
fotografia ślubna
Anna Kalina
Anna Kalina Ciesielska
reportaż ślubny
zdjęcia ślubne
Kalina
Anna Kalina
Anna Kalina Ciesielska
reportaż ślubny

Wielkie podziękowania dla Łukasza Wilanowskiego, asystenta doskonałego:)
(Na blogu Łukasza ma się już wkrótce pojawić jego materiał ze ślubu Magdy i Rafała)

Magda i Rafał, plener w dziwnym kraju - zajawka Niedziela, Czerwiec 13th, 2010

- A zauważyłaś, że u nas w łazience nie ma pralki?
- … no tak, rzeczywiście!
- Bo to wcale nie tak łatwo mieć pralkę. Znaczy można oczywiście sobie kupić, nie ma żadnego problemu. Ale żeby zainstalować pralkę w mieszkaniu, musisz wystąpić o pozwolenie.
- yyyy ?
- Ano tak. I jak już dostaniesz to pozwolenie, to też nie podłączasz sobie tak samej. Musisz wezwać fachowca, który ma doktorat z instalowania pralki i tylko on ci tą pralkę może zainstalować.
- A mogą nie wydać takiego pozwolenia??
- yyy no nie wiem, chyba nie.. ?
- A macie jakichś znajomych, którzy mają pralki?
- yyy chyba nie

Magda i Rafał - sesja narzeczeńska w Warszawie, ślub w Lublinie (już niedługo na blogu:) a plener .. no właśnie, gdzie?;-)
Poniżej cieplutka świeżutka zajawka - zdjęcia skończyliśmy wczoraj po północy:)

Anna Kalina Ciesielska
Anna Kalina Ciesielska
Anna Kalina Ciesielska

O fotografii ślubnej dla Mensy Polskiej Czwartek, Czerwiec 10th, 2010

 fotografia ślubna Mensa Polska Kalina

Jakiś czas temu redaktor naczelna biuletynu Mensy Polskiej zapytała mnie czy bym nie napisała artykułu o swoich fotograficznych doświadczeniach.

Pomyślałam, że oto w końcu przyszedł dobry pretekst by dopisać dawno obiecaną drugą część tekstu o moich początkach fotograficznych.
(Pierwsza część, czyli opowieści o nie/grzecznych dziewczynkach, dobrych wróżkach i mojej stłumionej w zarodku karierze literackiej TU)

Poniżej całość artykułu jaka ukazała się w majowo-czerwcowym wydaniu biuletynu Mensy.
Ze strony Mensy można ściągnąć PDF - niestety trochę waży i zdjęcia w kompresji mocno tracą.


Anna Kalina Ciesielska


Na mensańskie walne w 2004 zabrałam do Kwiejc swój drugi w życiu aparat (przygoda z pierwszym była krótka, a rozstanie bezbolesne).
Robiłam zdjęcia wszystkim i wszystkiemu, a nie dość że miały nomen omen ręce i nogi, to wyszły całkiem przyzwoicie ostre i często zabawne i do tego miały szansę zaistnieć na łamach niniejszego biuletynu.

Nie więcej niż miesiąc później odezwali się do mnie Renata i Radek z Mensy. Nie było ich na walnym, ale widzieli zdjęcia. Bardzo im się spodobały, a że planowali niebawem swój ślub, zapytali: nie zachciałabyś być naszym fotografem? Byłam, nie wiem co bardziej, przerażona czy szczęśliwa. Nie miałam doświadczenia, sprzętu i większego pojęcia jak wygląda od kuchni fotografowanie ślubów, ale odpowiedź “sorry, nie dam rady” to były ostatnie słowa, jakie przychodziły mi do głowy.

Kalina

Fotografia ślubna pociągała mnie od dawna, bo na równi sprawiały mi przyjemność i olbrzymią satysfakcję dwie rzeczy: fotografowanie ludzi i ich emocji oraz to, jak pozytywnie ludzie reagują na siebie na moich zdjęciach. Fotografia ślubna!! I tak sobota w sobotę przechodząc pod kościołem na placu Narutowicza patrzyłam na pary młode, próbując im telepatycznie przekazać, że oto tu jestem ja - Kalina - że zrobię im dobre zdjęcia, że może warto dać mi szansę. Aż zdarzył się cud na który czekałam, w postaci Renaty i Radka.
Wiedziałam, że cudów nie można ignorować, bo Pan Bóg się obrazi i nie ześle następnych. I tak zostałam fotografem ślubnym.

A następny cud objawił się już za kilka miesięcy.
Ale zanim do niego doszło postanowiłam dodać rozpędu mojej karierze fotografa, założyłam firmę i przede wszystkim zaczęłam myśleć o powiększeniu mojego ślubnego portfolio. Zorganizowałam sesję ślubną. Modelkami były koleżanki z Mensy. Największy problem był z sukniami ślubnymi, a ciężko robić zdjęcia ślubne bez nich. Potrzeba matką wynalazku - owinęłam dziewczyny w prześcieradła i specjalnie zakupioną na tę okazję w Castoramie firankę.

A wspomnianych kilka miesięcy później zadzwonił ktoś z magazynu “Moda na Ślub”, że piszą reportaż o niekonwencjonalnej fotografii ślubnej i czy nie chciałabym dać tam swoich zdjęć i krótkiej wypowiedzi. I tak Ania Kiełkowska - Romaniuk, dziś piastująca w Mensie poważną funkcję koordynatora ds. członkostwa, zaistniała w 2005 roku na stronach niczego nieświadomej “Mody na Ślub” owinięta w firankę, dziewiętnaście złotych z metra.

fotografia ślubna

Dziś wygląda to jak jakaś nieprawdopodobna bajka i myślę, że jest w tym jakaś prawda.

I tak na przykład z jednej strony mogłabym powiedzieć, że nie mając przygotowania fotograficznego, pewnego dnia po prostu postanowiłam kupić aparat zaczęłam robić zdjęcia i tak jakoś wyszło, że mi się udało.

Ale z drugiej strony mogłabym też powiedzieć, że całe życie przygotowywałam się do tego, żeby zostać fotografem, pochłaniając najpierw książki, a potem całki i filmy.
Mówiąc bardziej opisowo, czuję się w dużej części matematykiem, który graficznie komponuje kadry, szukając w nich środka ciężkości, równowagi i rytmów. Ale i widzę jak setki godzin spędzone w warszawskim Iluzjonie owocują poszukiwaniami „filmowych kadrów”, czy też myśleniem o konstruowaniu reportażu ślubnego jak o montowaniu filmu.

A wracając do cudów i bajek, to naprawdę miałam dużo szczęścia startując, kiedy rynek fotografii ślubnej w Polsce się rodził, bo dało mi to szansę rozwijania się razem z nim. I rok w rok zadawałam sobie pytanie, czy zrobię jeszcze coś ciekawszego, coś nowego, czy będę tylko odcinać kupony od tego co osiągnęłam? Czy w ogóle jest możliwe, żebym mogła robić lepsze zdjęcia?

Jakby pyszałkowato to pytanie nie brzmiało, jego akcent był zawsze stawiany na zaimek “ja” i granice moich możliwości i poszukiwań. Tak się jednak zawsze szczęśliwie składa, że co roku pojawia się jakiś przełom czy odkrycie, które wrzuca mnie na nowe tory.

Krótki chronologiczny przegląd ważnych dla mnie rzeczy:


Ślub Renaty i Radka fotografowałam kompaktem, zaawansowanym modelem Olympus C-8080. Lustrzanka była wtedy dla mnie wielką niewiadomą, nie zdawałam sobie sprawy z jej zalet i możliwości. Kiedy pożyczonym modelem 300D Canona z podpiętym obiektywem 50mm 1.4 zrobiłam swoją pierwszą sesję, wiedziałam, że nie ma odwrotu. Zapożyczyłam się, ale w ciągu tygodnia stałam się właścicielką 350D i obiektywu 50mm.
Dziś oczywiście nie wyobrażam sobie pracy nie tylko bez lustrzanki, ale i bez dobrej lustrzanki pozwalającej swobodne fotografowie na wysokim ISO przy świetle zastanym, w trudnych warunkach oświetleniowych, które są nieodłącznym atrybutem pięknych, ale najczęściej ciemnych polskich kościołów.

Często słyszę od świeżych posiadaczy lustrzanek, że są rozczarowani, bo kompaktem robili lepsze zdjęcia. Czemu się nie dziwię – kompakt zaprojektowany został jako uniwersalna maszynka, która całkiem nieźle sobie radzi i daje ładny obrazek, zwłaszcza w dobrych warunkach oświetleniowych. Lustrzanka jako narzędzie dużo bardziej specjalistyczne, po pierwsze wymaga wprawy od użytkownika. Po drugie, aby lustrzanka mogła dorównać uniwersalnością kompaktowi, czyli fotografować makro, portrety, architekturę, krajobrazy, potrzebna jest solidnych rozmiarów walizka obiektywów.

Lustrzanka i kitowy obiektyw z którym zazwyczaj jest sprzedawana, to niestety najczęściej porażka na wstępie i uzasadniony żal za kompaktem.
Mój idealny i jednocześnie budżetowy zestaw dla początkującego lustrzankowca, to najlepsze body na jakie budżet pozwala + obiektyw 50mm z jasnością w okolicach 1.4-1.8

Obiektyw o ogniskowej 50mm ma najkorzystniejszy ze wszystkich obiektywów stosunek jakości obrazu do ceny. Wynika to z tego, że ogniskowa 50mm najbardziej odpowiada temu co widzi ludzkie oko, inaczej mówiąc nie oddala obrazu, ani go nie przybliża, a więc jego produkcja nie jest tak skomplikowana jak teleobiektywów czy obiektywów szerokokątnych. A dzięki swojej jasności, pozwala na uzyskanie małej głębi ostrości i pięknej plastyki obrazu korzystnej między innymi przy portretach. To pozwala poczuć różnicę między kompaktem a lustrzanką i jest dobrym startem dla odkrywania radości fotografowania.

zdjęcia ślubne


Na początku fotografowałam w formacie JPG. RAW, czyli mówiąc skrótowo cyfrowy negatyw, budził mój niepokój i przerażenie. Wiedziałam, że jeśli nie chcę pozostawić w tyle, muszę go oswoić. Pewnego dnia po prostu zacisnęłam zęby i uprzednio zakupiwszy małą biblioteczkę książek o obróbce i filozofii postępowania z plikiem RAW przestawiłam ustawienia aparatu.

Podsumowując wrażenia z tego doświadczenia ciężko nie popaść w patos, bo nie przesadzę jeśli napiszę, że praca z formatem RAW przerosła moje oczekiwania i wyobrażenia na każdym polu.

RAW to nie tylko łatwa kontrola nad balansem bieli i ekspozycją zdjęcia, co jest najbardziej oczywistą zaletą pracy z tym formatem. RAWy i umiejętne łączenia ich kilku wywołań na warstwach w Photoshopie, dają nieprawdopodobne możliwości kręcenia kolorów - od pasteli, przez intensywne, żywe barwy, po wyciąganie pięknych kolorów skóry (skóra wpadająca w czerwień to zmora fotografa ślubnego). Poza tym pozwalają na praktyczne bezstratne panowanie nad naświetleniem i kontrastem poszczególnych partii zdjęcia, co jest znakomitym narzędziem pozwalającym na kierowanie wzroku odbiorcy tam, gdzie go chce poprowadzić fotograf, co uważam za jedną z najważniejszych rzeczy w moim myśleniu o fotografii, a o reportażu ślubnym w szczególności.


Fotograf Martin Schreiber powiedział kiedyś, że dobry nauczyciel nauczy się od swojego studenta więcej, niż ten od niego. To zdanie głęboko zapadło mi w pamięć i choć nie było może ono główną pobudką dla wymyślenia i poprowadzenia wspólnie z moim przyjacielem i znakomitym fotografem Adamem Trzcionką warsztatów fotografii ślubnej, to dla obydwojga z nas stało się mocną realnością.

Bo kiedy się całą swoją wiedzę uporządkuje, przeanalizuje, dostrzec można połączenia, mechanizmy działania, ale i luki, które by warto uzupełnić.
Co innego też jakąś zasadę znać, co innego ją stosować, co innego ubrać ją w słowa i tłumaczyć jak działa, a jeszcze co innego widzieć reakcję ludzi na to wszystko i w końcu dyskutować o tym.

Dodatkowo, choć z Adamem mamy sztamę i mówimy sobie nawzajem o wszystkich pomysłach, odkryciach fotograficznych i nowych technikach, to wymiana doświadczeń z okazji warsztatów zaskoczyła nas tym, jak wiele od siebie nawzajem jeszcze możemy się nauczyć.

I to zarówno jeśli chodzi o myślenie o fotografii w momencie naciskania spustu migawki, jak i cały późniejszy postprocesing, selekcję i obróbkę zdjęć, myślenie o ślubie jako o historii, która ma swój prolog, rozwinięcie zakończenie. Która tak jak film powinna być pomontowana z różnorodnych kadrów - szerokich, wąskich, reporterskich i glamourowych.

To nie jest tak, że fotograf idzie na ślub, robi zdjęcia tego co widzi, potem obrabia najlepiej jak umie, wkleja w album jak leci i do widzenia.
Fotograf ślubny jest jak strateg, który robiąc zdjęcia przewiduje co w jakim miejscu i w jakim świetle (!) się wydarzy, który w tej samej chwili myśli o kadrze, ludziach, emocjach i oświetleniu i jednocześnie nasłuchuje kłapania lustra, bo priorytet przysłony może wykręcać za długie czasy i może trzeba będzie podkręcić ISO.

A potem wraca do domu z całym materiałem i zarządza nim jak rasowy dowódca, który dla dobra ogółu, dla wygrania wojny, gotów jest poświęcić niejeden oddział. Innymi słowy – selekcja, selekcja i jeszcze raz selekcja.
Selekcja jako droga do nie zanudzania odbiorcy, a wręcz budowania w nim napięcia i zaciekawiania co dalej, ale i selekcja jako narzędzie dla wzmacniania mocy poszczególnych zdjęć, przez konsekwentne odrzucanie podobnych kadrów.
Czasami bardzo dobrego fotografa, od tylko przyzwoitego różni jedynie perfekcyjne opanowanie zasad używania klawisza delete.

fotografia slubna Kalina


Powszechna dostępność fotografii cyfrowej wywołała zalew fotografów ślubnych, co niestety zaniża standardy tego i tak wciąż niedocenianego zawodu. Niedocenianego w sensie fotograficznym – bo pomimo mocnego nurtu dobrej fotografii ślubnej w Polsce i na świecie, wciąż jest to dziedzina fotografii postrzegana z perspektywy kotleta.

PSFŚ to grupa ludzi, którzy pokazują, że można inaczej. Że fotografia ślubna to nie brzydkie kaczątko z zezem i platfusem, ale prawdziwa fotografia, z pomysłem i jajem.
Dla mnie osobiście PSFŚ to duża dawka inspiracji i dopalacz, ale przede wszystkim fantastyczni, przyjaźni, otwarci ludzie.

Korzystając z okazji serdecznie zapraszam na wystawę PSFŚ, z którą startujemy już 1 czerwca w największym centrum handlowym na Śląsku - Silesia City Center, a która docelowo ma przewędrować Polskę. Na wystawie będzie m.in. Agnieszka jedząca zapiekankę, dziś debiutująca na okładce.

… a przez te wszystkie powyższe akapity, reprezentujące punkty zwrotne mojego myślenia o fotografii ślubnej, snuje się niczym strumyczek poprzez kamyki i knieje na zdjęciu ślubnym z lat dziewięćdziesiątych, myśl Roberta Capy:


Do tego zdania dojrzewałam latami, ślub za ślubem, zdjęcie za zdjęciem.

Kiedy pierwszy raz je usłyszałam, pomyślałam sobie – ten gość chyba nie słyszał o zasadzie nieoznaczoności Heisenberga.
Przecież dużo lepiej niż z bliska, mogę podglądać ludzi fotografując teleobiektywem. I będzie prawdziwej, bo nie naruszam ich świata.

Dziś myślę, że cały myk polega na tym, żeby jednak w ten świat wejść, ale naruszając go jak najmniej. I choć jest wielka pokusa by go czasem popróbować podrasować fotograficznie, popoprawiać, to jest to pułapka, której efektem są śluby z tygodnia na tydzień fotografowane w ten sam - w końcu w najlepiej wyćwiczony - sposób. Aż pewnego dnia przychodzi myśl, po co wstawać, pakować plecak, iść i fotografować, wystarczy przekleić główki – wyjdzie na to samo.

Dlatego wolę nawet czasem stracić możliwość dobrego zdjęcia, jeśli wymaga to ode mnie ingerencji w wydarzenia. Zyskuję nieprawdopodobnie więcej, szansę dostrzeżenia i sfotografowania unikatowości tego co dzieje się tu i teraz.

W Leonie Zawodowcu Luca Bessona, kiedy Jean Reno przyucza Natalie Portman do zawodu, tłumaczy jej że powinna zacząć od karabinu, bo on pozwala na dystans. Nóż, jest ostatnią rzeczą, której się uczysz, bo im bardziej stajesz się profesjonalistą, tym bliżej możesz podejść.

Anna Kalina Ciesielska

Niu sajt! / New site! Piątek, Marzec 26th, 2010

Nareszcie! Niezwykle mi miło, że mogę Was zaprosić na nową stronę z nowymi galeriami i całościówkami.
Tym samym ostatecznie żegnam się z zenitem i kołyską - niech żyją sobie już własnym bujnym życiem:)

Szkielet graficzny projektu mojej nowej galerii stworzyła Kamila Szadaj, dopieścił go estetycznie Daniel Aniszewski, za co im obojgu serdecznie dziękuję!
Htmlowe bebechy składał Bogdan Juszczak - dzięki!!

Ukłony w stronę Eli Barteczko, Kingi Taukert, Adama Trzcionki i Miłosza Wozaczyńskiego za pomoc przy selekcji.
I wielkie dzięki Kingo za tłumaczenia i Adamie za mobilizację i popychanie mnie do pracy przy tej stronie, bardzo doceniam:))

No i oczywiście przeogromne podziękowania dla moich Młodych Par - bez Was by tej strony po prostu nie było:)

—————————————————————————————————————————————————————————————————–

At last! I’m happy to invite you to my new site. You can find tere my favourite photos and chosen weddings.

Kamila Szadaj created the visual body of the site, Daniel Aniszewski did the job of a make-up artist and made it beautiful and Bogdan Juszczak made the html guts and set them working properly. High five, guys!

Thanks to Ela Barteczko, Kinga Taukert, Adam Trzcionka and Miłosz Wozaczyński for their help with selecting the photos for the new site.
And big thanks to Kinga for English translations and to Adam for his unrelenting support - I do appreciate that!

Last but not least – big thanks to the couples whose weddings I was priviledged to photograph. My site owns it’s existence to you!

nowa strona fotografia ślubna Kalina

www.kalina-studio.com

Ania i Jacek, miłość w wielkim mieście Niedziela, Luty 21st, 2010

Po prostu zapraszam:)

fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
zdjęcia ślubne
Kalina fotografia ślubna
zdjęcia slubne Warszawa
fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
zdjęcia ślubne
Kalina fotografia ślubna
fotografia ślubna
fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
zdjęcia ślubne
Kalina fotografia ślubna
zdjęcia slubne Warszawa
fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
zdjęcia ślubne
Kalina fotografia ślubna
fotografia ślubna
fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
zdjęcia ślubne
Kalina fotografia ślubna
zdjęcia slubne Warszawa
fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
zdjęcia ślubne
Kalina fotografia ślubna
fotografia ślubna
fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
zdjęcia ślubne
Kalina fotografia ślubna
zdjęcia slubne Warszawa
fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
zdjęcia ślubne
Kalina fotografia ślubna
zdjęcia slubne Warszawa
fotografia ślubna

Za nieocenioną pomoc przy sesji dziękuję Kasi Danielewicz-Makaruk i Justynie Kukawskiej.

Kamila i Kuba Niedziela, Grudzień 27th, 2009

Mamy Dzień Dziecka, Dzień Nauczyciela, Dzień Włókniarza, Hutnika i Kominiarza. A nawet Dzień Pluszowego Misia! (Dlaczego nie Niedźwiedzia?;-)
Są chwile, kiedy szczególnie jest mi bliski 28 października, czyli Dzień odpoczynku dla zszarganych nerwów.

Ale jakoś nikt dotąd nie pomyślał o Dniu Fotografa Ślubnego.
Niniejszym ogłaszam więc 28 grudnia Dniem Fotografa Ślubnego i chciałbym z tej okazji złożyć wszystkim fotografom ślubnym najserdeczniejsza życzenia, zdrowia, szczęścia, pięknego światła, udanych kadrów, ale przede wszystkim takich par jak Kamila i Kuba.

Otwartych, wytrwałych, urodziwych, fotogenicznych par, którym zależy na zdjęciach i które rozumieją, że końcowy efekt zależy nie tylko od fotografa, ale i od nich samych.

Praca z Kamilą i Kubą, zwłaszcza przy sesji plenerowej, była jak działanie jakieś machiny rezonującej. Odpowiedni ludzie miejsce i okoliczności – wszystko złożyło się na efekt końcowy.

Skoro jesteśmy przy odpowiednich ludziach – to muszę wymienić Łukasza Wilanowskiego, którego jeślibym miała określić w dwóch słowach, powiedziałabym po prostu – asystent idealny.

Przy reportażu Kamili i Kuby pracowaliśmy z Łukaszem razem z trójką filmowców z MP Studios. Szczerze mówiąc, miałam wielkie obawy jak się nam współpraca ułoży, trzy osoby z ekipy filmującej to nie przelewki. Nie powiem, żeby było łatwo, ale dało radę. Sprawdziła się stara zasada, że zawsze można się porozumieć, jeśli tylko obie strony naprawdę tego chcą i biorą pod uwagę nie tylko własne interesy.
Trailer filmu MP Studios możecie sobie obejrzeć tu. Dla mnie było dość niesamowite oglądać te same momenty, często bardzo podobne kadry, a jednak tak całkiem inne. I nawet ja się załapałam na kilka ujęć;)

Zanim przejdę do zdjęć, chciałabym jeszcze podziękować Jakubowi Szymie – za pożyczenie 5dmk2 - ISO 12800 okazało się nieocenione w ciemnych wnętrzach Pałacu Goetzów. I Jankowi Bieleckiemu za pożyczenie 24L na plener, po tym jak roztrzaskałam swoje dzień wcześniej. Przy okazji - obiektyw wrócił do mnie, piękny i ostry jak dawniej. I co najważniejsze – znów w jednym kawałku.

—————————————————————————————————————————————————————————————————–

Here in Poland we have the Children’s Day, the Teacher’s Day, the Textile Worker’s, the Steelworker’s and Chimney Sweep’s Days. And even the Teddybear’s Day! Truly yours prefers 28th October as the Day of Calming the Overstrung Nerves.

But nobody thought of honouring wedding photographers with their holiday. I’m going to make up for it so I declare 28th December the Wedding Photographer’s Day. All the best to wedding photographers! I wish you happiness, beautiful light, gorgeous photos and such wonderful couples as Kamila&Kuba. I wish you open-minded, eager-for-experimentation, photographer-trusting, hardworking couples who understand that the photos depend not only on the photographer’s efforts but also on theirs, so they are willing to push themselves.

Kamila&Kuba were more than perfect to work with. Especially at the outdoor session. Somethng clicked :)

Talking about great people to work with… Łukasz Wilanowski. A perfect assistant. No. The perfect assistant.

I and Łukasz worked together covering Kamila&Kuba’s wedding day – and we had to cooperate with three cameramen from MP Studios. Actually, I was a bit apprehensive about that because three cameramen is more than a fair share during a wedding. Well, I’m not going to say it was easy but we managed to get along. It’s possible to cooperate when all people involved focus on the overall effect (not only on their particular field of interest).

You can see the MP Studios’ trailer here. I found it fascinating to see the same moments in another way. With somebody else’s eyes. And I even found myself in the footage!

One more thing before posting photos - my thanks go to Jakub Szyma who lent me his 5dmk2. ISO 12800 helped me a lot in very dark interiors of former Goetzs’ Palace. And my thanks go also to Janek Bielecki who lent me his 24L because mine was badly damaged the day before the outdoor session. I’m very happy to announce that my 24L came back to me – trusty and sharp as before. And again in one piece :)

fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
zdjęcia ślubne
Kalina fotografia ślubna
zdjęcia slubne Warszawa
fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
zdjęcia ślubne
Kalina fotografia ślubna
zdjęcia slubne Warszawa
fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
zdjęcia ślubne
Kalina fotografia ślubna
zdjęcia slubne Warszawa
fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
zdjęcia ślubne
Kalina fotografia ślubna
zdjęcia slubne Warszawa
fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
zdjęcia ślubne
Kalina fotografia ślubna
zdjęcia slubne Warszawa
fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
zdjęcia ślubne
Kalina fotografia ślubna
zdjęcia slubne Warszawa
fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
zdjęcia ślubne
Kalina fotografia ślubna
zdjęcia slubne Warszawa
fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
zdjęcia ślubne
Kalina fotografia ślubna
zdjęcia slubne Warszawa
fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
zdjęcia ślubne
Kalina fotografia ślubna
zdjęcia slubne Warszawa
fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
zdjęcia ślubne
Kalina fotografia ślubna
zdjęcia slubne Warszawa
fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
zdjęcia ślubne
Kalina fotografia ślubna
zdjęcia slubne Warszawa
fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
zdjęcia ślubne
Kalina fotografia ślubna
zdjęcia slubne Warszawa
fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
zdjęcia ślubne
Kalina fotografia ślubna
zdjęcia slubne Warszawa
fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
zdjęcia ślubne
Kalina fotografia ślubna
zdjęcia slubne Warszawa
fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
zdjęcia ślubne
Kalina fotografia ślubna
zdjęcia slubne Warszawa
fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
zdjęcia ślubne
Kalina fotografia ślubna
zdjęcia slubne Warszawa
fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
zdjęcia ślubne
Kalina fotografia ślubna
zdjęcia slubne Warszawa
fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
zdjęcia ślubne
Kalina fotografia ślubna
zdjęcia slubne Warszawa
fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
zdjęcia ślubne
Kalina fotografia ślubna
zdjęcia slubne Warszawa
fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
zdjęcia ślubne
Kalina fotografia ślubna
zdjęcia slubne Warszawa
fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
zdjęcia ślubne
Kalina fotografia ślubna
zdjęcia slubne Warszawa
fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
zdjęcia ślubne
Kalina fotografia ślubna
zdjęcia slubne Warszawa
fotografia ślubna
Kalina Wedding Pictures
zdjęcia ślubne
Kalina fotografia ślubna

I w ramach bonusu:

—————————————————————————————————————————————————————————————————–

And a bonus track:

zdjęcia slubne Warszawa
zdjęcia slubne Warszawa

 Page 1 of 1  1